Spotkanie z Pisarzem….

Marcin Meller jeżdżąc po kraju promuje swoją ostatnią książkę pt. „Czerwona ziemia". Dzisiaj był w moim mieście, zachęcona dodatkowo przez panią od literatury, udałam się do Biblioteki Miejskiej na spotkanie z Autorem. Było bardzo ciekawie i sympatycznie, a spotkanie trwało prawie 2,5 h !!! "Czerwona ziemia" to thrillerowy** debiut Marcina Mellera. To Jego pierwsza powieść (choć … Czytaj dalej Spotkanie z Pisarzem….

Różne bóle głowy :)

Od niedawna „opiekuję” się dwiema nieruchomościami w Warszawie i mogę wiele, 🙂 ... na podstawie pełnomocnictwa. które zostało sporządzone przez Notariusza.....sporządzone jak się okazało z rażącymi błędami, które wprawdzie wyłapałam (lata praktyki w Kancelarii Notarialnej nie poszły na marne), ale Mocodawcy byli już poza moim „zasięgiem” i o poprawkach nie było mowy. Tak więc dokument … Czytaj dalej Różne bóle głowy 🙂

Kiedy wiosna z latem się brata …

znaczy się, że czerwiec zaczyna rządzić światem .... Natura urządziła ten „deal ” po mistrzowsku, to doskonałe porozumienie, przez co czerwiec ma w sobie chyba najwięcej „naj”, każdy chyba znajdzie w nim to swoje.... Dla mnie jest to najpiękniejszy czas. "Ja czerwce kocham za wieleza zewsząd pachnące zielei te co przed chwilą skoszonei każde porankiem … Czytaj dalej Kiedy wiosna z latem się brata …

„Żyjemy, aby zawsze się żegnać.”

Życie to łańcuch rozstań. Dłuższych, krótszych. Jak ktoś powiedział : „Do widzenia” jest to najbardziej pusty, a jednocześnie najbardziej pełny ze wszystkich ludzkich przekazów. Moja Go wcześnie przyzwyczajała mnie do rozstań, wcześnie wyfrunęła z domu...Jeszcze będąc studentką zamieszkała w Warszawie, potem przeniosła się do Brukseli a ostatnio dwa lata mieszkała (już z M) w Bukareszcie. … Czytaj dalej „Żyjemy, aby zawsze się żegnać.”

Tréma…w sobotę wieczorem

Wczorajszy wieczór spędziłam z Przyjaciółmi w ...warszawskim klubie (klubokawiarni) Tréma, pojechaliśmy z okazji koncertu Ich córki. Jest to niewielki lokal, usytuowany w samym centrum stolicy, z minimalistycznym, gustownym wystrojem – miłośnicy designu docenią na pewno dobór kolorów i materiałów - w którym nie tylko można zjeść pyszne śniadania w stylu francuskim, napić się pysznej kawy … Czytaj dalej Tréma…w sobotę wieczorem

Zazieleniło się, rozkwieciło, rozśpiewało….

bo wiosna jest nareszcie, która jest takim cudownym „dopalaczem”, na znużony (zmęczony) mózg nie ma nic lepszego. Nastąpiła pora, w której zaczął się „wyścig do życia” …. i ja (człowiek) też zostałam w niego wciągnięta, choć nic nowego nie wypuszczę ale być może czymś chociaż zakiełkuję 🙂 🙂 . W dodatku cała ta wiosenna egzystencja … Czytaj dalej Zazieleniło się, rozkwieciło, rozśpiewało….

”Czy to nie wspaniałe, że Ty i Ja żyjemy w tym samym czasie?”

Ludzie nie zaklepują sobie innych ludzi. To się dzieje samo a potem podejmują świadomą decyzję, że będą razem. Zapraszają się do swoich światów. To wymaga wiary i nadziei...że warto. Odtąd już razem zawsze i wszędzie? Tak …. ale w tych światach dobrze jest zostawić kawałek miejsca tylko dla siebie ... i nie oczekiwać wszystkiego od … Czytaj dalej ”Czy to nie wspaniałe, że Ty i Ja żyjemy w tym samym czasie?”

Żyje się tylko raz, ale jeśli robisz to dobrze, to ….. raz wystarczy :)

„To są tylko cyfry, które nic nie znaczą,...nie pozwólmy cyfrom decydować…. jednak powtórki nie będzie, nie z tego życia „ - tak kiedyś urodzinowo napisała mi moja Koleżanka, tu, z tego blogowego świata. Zapamiętałam to sobie dobrze, i zawsze - kiedy mój licznik właśnie 31 marca przeskakuje o jedną kreskę wyżej, kiedy pojawia się inny … Czytaj dalej Żyje się tylko raz, ale jeśli robisz to dobrze, to ….. raz wystarczy 🙂

Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu….

Byłam 5 dni w Warszawie, cel mojej wizyty i plany były zgoła inne niż te które przygotowało „życie”.... Jesień a więc wirusy szaleją, to ich czas. Skąd one wypełzają? Nie było ich latem a teraz nagle są. Niestety one nie znikają, robią sobie tylko wakacje a mieszkają w naszych nosogardłach od zawsze ( po raz … Czytaj dalej Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu….

Weseliłam się

ale to nie było wesele, to było ślubne WYDARZENIE jakby z teatru wzięte albo planu filmowego, którego bohaterami byli: córka mojej Przyjaciółki Aga, i Jej partner Krzyś - ale i goście stanowili ważny element tego wydarzenia, spektaklu - też mieli do odegrania ważne role. A nawet pies .... Tylko to nie była literacka czy filmowa … Czytaj dalej Weseliłam się