Przystanek: Dom

Moja tegoroczna tatrzańska przygoda dobiegła końca. Wracam z niedosytem, bo 10 dni to za krótko, bo adrenaliny nie było, bo góry mało mnie sponiewierały, bo ambicje duże a sił coraz mniej. Niestety „gapienie się” na nie mnie nie wystarcza, a nawet „boli”..... bo radość, szczęście, satysfakcja i poznawanie ich pojawiają się wtedy, gdy się na … Czytaj dalej Przystanek: Dom

Myślami wciąż w górach … ale nie tylko nimi człowiek żył :):)

To jeszcze trochę potrwa 🙂 ..... nim mózg się "zresetuje", zanim uporządkuje informacje z wrażeń zmysłowych, wspomnień i emocji, zanim myśli przemieszczą się do "przechowalni" z odtwarzaczem i ustąpią miejsca nowym, ważniejszym ( już czuję jak się pchają).... Będąc w górach wycieczki są najważniejsze, planuje się je wcześniej - czasem dużo wcześniej ale at hoc … Czytaj dalej Myślami wciąż w górach … ale nie tylko nimi człowiek żył :):)

„Co nasyca oczy, nasyca serce.”

Przygoda High Tatras dobiegła końca, trzeba znów przyzwyczajać się do "chodzenia po równym", które bywa bardziej niebezpieczne (nierówne) niż to w skalnym świecie …. A tymczasem za oknem cudne sierpniowe lato trwa. Kocham ten czas sierpniowy... to jest taki "ostatni, gęsty kieliszek lata", do wylizywania. Myślę, że chyba każdy w życiu miał takie lato, że … Czytaj dalej „Co nasyca oczy, nasyca serce.”

Wakacje ….po tej wyższej stronie Tatr

Czyli zagranica jakby nie patrzeć, czyli kilka godzin w drodze ( no i korek na "słynnej" Zakopiance, normalne), czyli wzmożone kontrole przestrzegania zasad wjazdu na terytorium Słowacji oraz przestrzeganie obowiązujących tam przepisów w zakresie zapobiegania rozprzestrzenianiu się COVID-19 - czyli rejestracja przy wjeździe (formularz e-hranica) no i oczywiście "paszport szczepień"- przepustka do normalności. Szczerze mówiąc, … Czytaj dalej Wakacje ….po tej wyższej stronie Tatr

Lato trwaj…..jesteś takie piękne

to sierpniowe zwłaszcza…. jest takim jednym długim, przyjemnym dniem, z dobrą energią, lekkością bytu 🙂 - bo " wokolutko pejzaż bez smutku", mózg dobrze funkcjonuje a dusza jest spokojna (mimo, że świat się trzęsie)….i jest marzeniem by trwał jak najdłużej. Nasze górskie wakacje były bezpieczne...z dala od "wszystkiego", inne niż zawsze. Przede wszystkim nasze wędrówki … Czytaj dalej Lato trwaj…..jesteś takie piękne

Lato to pora szczęścia…

A szczęście w górach składa się z dziesiątków małych szczęść przeżywanych wiele razy w ciągu dnia. Szczęściem jest wspaniała pogoda z błękitnym niebem, kubek gorącej herbaty z termosu wypity na szczycie, radość z każdego małego zwycięstwa, pokonania swoich słabości i …wysokości, oglądanie panoramy gór o zachodzie słońca, szczęście to księżyc, który wylazł zza chmur i … Czytaj dalej Lato to pora szczęścia…

Pierwszy letni weekend za mną

A jaki był? Po pierwsze długi, bo zaczął się już w środę, po drugie wiosenny. Chcieliśmy trochę odetchnąć od upałów. A gdzie najlepiej nam będzie jak nie w górach? Wyjechaliśmy rano i po 6 godzinach, całkiem przyzwoitej jazdy (rodacy jeszcze w pracy więc zero korków) znalazłam się w innym świecie. Zawsze kiedy tam dojadę i … Czytaj dalej Pierwszy letni weekend za mną