„Żyjemy, aby zawsze się żegnać.”

Życie to łańcuch rozstań. Dłuższych, krótszych. Jak ktoś powiedział : „Do widzenia” jest to najbardziej pusty, a jednocześnie najbardziej pełny ze wszystkich ludzkich przekazów. Moja Go wcześnie przyzwyczajała mnie do rozstań, wcześnie wyfrunęła z domu...Jeszcze będąc studentką zamieszkała w Warszawie, potem przeniosła się do Brukseli a ostatnio dwa lata mieszkała (już z M) w Bukareszcie. … Czytaj dalej „Żyjemy, aby zawsze się żegnać.”

To taka wielka rzecz być matką matki

Udaję, że nic się nie zmieniło w moim życiu odkąd zostałam babcią. Ale to nieprawda i choć „żywe” kontakty z Dziećmi i Wnukiem są ograniczone, ze względu na odległość zamieszkania, to ostatnio dość często się widzimy, głównie dla dobrych relacji z Małym Człowiekiem a także dla umożliwienia złapania głębszego oddechu mojej Go i wsparcia Jej … Czytaj dalej To taka wielka rzecz być matką matki

„Chociaż runął ci świat, wiosna przyjdzie i tak”

Kiedy piszesz, wyrzucasz z siebie ból, złe wspomnienia, napięcia i problemy. Uzdrawiasz ciało i umysł. Pisanie więc jest tanią formą autoterapii. Daje piszącemu poczucie mocy poprzez panowanie nad „materiałem”, a nawet poczucie wolności: pisząc dla siebie, stajemy się bezstronnym świadkiem i zaczynamy rozumieć więcej. A wszystko dlatego, że myśli symbolicznie- jedna za drugą- opuszczają nasze … Czytaj dalej „Chociaż runął ci świat, wiosna przyjdzie i tak”

Trochę rodzic, trochę nauczyciel, trochę najlepszy przyjaciel – Babcia

Jak już tutaj wspominałam, od pół roku pełnię nową życiową rolę - rolę babci. Jest to rola kobieca, której nie podejmuje się z własnego wyboru - jest ona konsekwencją kolejnych etapów rozwoju rodziny. Prawdę powiedziawszy ja nigdy się o nią nie dopominałam, wręcz przeciwnie, bo uważałam, że bycie babcią postarza. 🙂 Tymczasem okazuje się, że … Czytaj dalej Trochę rodzic, trochę nauczyciel, trochę najlepszy przyjaciel – Babcia

Anioły uchylają nieba, by myśli przyniosły nadzieję

Siedzę wpatrzona w choinkę i wysyłam swoje myśli......Chciałabym zobaczyć świat, który podaje rękę, a nie depcze, uwierzyć znów w człowieka - który dźwiga, a nie odwraca wzrok, dostrzec relacje, które budują a nie niszczą.... Człowieka, który uśmiecha się a nie nienawidzi..... Może to jeszcze kiedyś zobaczę, trzeba wierzyć..... Za chwilę Święta. Z tej okazji życzę … Czytaj dalej Anioły uchylają nieba, by myśli przyniosły nadzieję

Mój umysł był spokojny i zajęty pozytywnymi myślami

Jakie to były przyjemne 4 dni. Moja głowa pełna była jakiś nowych jakże przyjemnych myśli i emocji. Przeniosłam się do świata małego chłopca, w którym to świecie są zupełnie inne przestrzenie, nieznane mi ....poznawałam bohaterów Jego ulubionych bajek („Przyjaciół Tomka”), uczyłam się nowego języka (dziecięcego), słuchałam i byłam słuchana, doświadczałam codziennych zachwyceń, planowałam „wyprawy” plenerowe … Czytaj dalej Mój umysł był spokojny i zajęty pozytywnymi myślami

Znak z Nieba czy na Niebie ?

Ciemny, listopadowy poranek, niebo w grubych chmurach, z których w postaci długich, szarych łodyg uwalnia się deszcz i miarowo stuka w parapet, sklejając oczy (deszcz to najlepsza kołysanka)…. Nagle pojaśniało , wyjrzało słońce na małą chwilę. Oświetliło chmury, które przybrały jeszcze ciemniejszą, szarą barwę i błyskawicznie namalowało na nich tęczę. Na widok tęczy chyba każdy … Czytaj dalej Znak z Nieba czy na Niebie ?

Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu….

Byłam 5 dni w Warszawie, cel mojej wizyty i plany były zgoła inne niż te które przygotowało „życie”.... Jesień a więc wirusy szaleją, to ich czas. Skąd one wypełzają? Nie było ich latem a teraz nagle są. Niestety one nie znikają, robią sobie tylko wakacje a mieszkają w naszych nosogardłach od zawsze ( po raz … Czytaj dalej Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu….

„Zawsze powinien być wrzesień”…

Za chwilę się skończy, śmignął mi nie wiadomo kiedy i był jednym z tych wrześni, w którym "LATO wydaje się nigdy nie kończyć", i przynosił nam codziennie coś nowego. Zdarzało się, że nie wiedziałam jaki jest dzień, jedna chwila zastępowała wszystkie następne... „odnotowywałam” zdarzenia których było wiele, a wszystkie bardzo ważne, niepokojące ale też bardzo … Czytaj dalej „Zawsze powinien być wrzesień”…

Sierpień jest takim requiem w lecie

I przez słońce, i przez deszcz, w powietrzu czuje się, że jesień wkrótce ( w tym roku jakoś wyjątkowo się spieszy, a tatrzańskie szczyty już przykryły się śniegiem). Sierpień to granica między latem a jesienią, a granica jest tęsknotą, granica to bycie w drodze … Dla wielu sierpień to ostatni miesiąc szczęścia, ma on coś … Czytaj dalej Sierpień jest takim requiem w lecie