Zapisywać swoje mówienie

lepiej, gorzej... i tak już 13 lat mija !!! (dzisiaj). Nie wypada po raz kolejny pisać: po co ? na co? mi to pisanie tutaj... Pisanie bloga - jaki by on nie był - jest niczym praca na etacie ...w jednoosobowej firmie😄, gdzie o wszystkim decyduje JA. I wcale nie jest takie łatwe jak by … Czytaj dalej Zapisywać swoje mówienie

Czas po Narodzinach

Uwielbiam poświąteczny czas...zawsze mam wrażenie, że świat w tym czasie „działa” wolniej, niektórzy mówią, że to czas zawieszenia ...coś się skończyło, coś zacznie się za chwilę. Najpierw był czas oczekiwania, który przebiega w strasznym pędzie, w zniecierpliwieniu, hałasie i amoku... ja nie umiem „wczuć się w tą atmosferę przedświąteczną”.... z czekaniem (oczekiwaniem) też u mnie … Czytaj dalej Czas po Narodzinach

„Pamiętaj, że wszystko układa się pomyślnie a jeśli nie jest pomyślnie….to znaczy, że jeszcze się układa”

Wróciłam po tygodniu z „innego świata” i znów się układam bo: inna pora wstawania i inna chodzenia spać, inna kawa, inny krajobraz za oknem i inny park, inne wyzwania, zmartwienia i inne radości. Wracam do swojego domu, gdzie wszystko jest tak dobrze znajome ale jednak zawsze potrzebuję trochę czasu by się przestawić, by wkręcić się … Czytaj dalej „Pamiętaj, że wszystko układa się pomyślnie a jeśli nie jest pomyślnie….to znaczy, że jeszcze się układa”

Zdani na zmianę pór roku

Chyba każdy miesiąc da się „ubrać” w jakiś kolor. Teraz wystarczy się rozejrzeć by bez trudu spostrzec, że wrzesień chodzi w fioletach....Te liliowe mgły, fioletowe dywany wrzosów, subtelne purpury astrów, na bazarkach piramidki lśniących bakłażanów, skrzynki słodkich, lekko omszałych śliwek, łubianki soczystych jeżyn, winogron i egzotycznych fig. Fioletowy zawrót głowy ...i smaków! Kolor jest siłą, … Czytaj dalej Zdani na zmianę pór roku

Między lękami a nadzieją

Na jak długo starczy nam dobroci? Nam Polakom, których podziwia teraz cały świat? Tak, martwię się na jak długo nam jej starczy? Już dawno tak dobrze o nas nie pisano. Nie podziwiano. Zasłużenie... Może ktoś się obruszy, ale ja nie mogę uwierzyć w to nagłe „zAnielenie” moich Rodaków – jeszcze kilka miesięcy temu matki z … Czytaj dalej Między lękami a nadzieją

Człowiek traci grunt pod nogami, kiedy traci ochotę do śmiechu

W obliczu wojny toczącej się tuż za ścianą, wymęczeni ponad dwuletnią pandemią mamy dość zmagania się z silnymi emocjami. Lęk, który aktualnie odczuwamy, dotyczy przede wszystkim straty: poczucia bezpieczeństwa, planów na najbliższy czas, pokojowej wizji świata, iluzji ….. że przecież świat i ludzie są dobrzy, i nie zabijają się nawzajem. Wojna toczy się u najbliższego sąsiada więc … Czytaj dalej Człowiek traci grunt pod nogami, kiedy traci ochotę do śmiechu

„Chociaż runął ci świat, wiosna przyjdzie i tak”

Kiedy piszesz, wyrzucasz z siebie ból, złe wspomnienia, napięcia i problemy. Uzdrawiasz ciało i umysł. Pisanie więc jest tanią formą autoterapii. Daje piszącemu poczucie mocy poprzez panowanie nad „materiałem”, a nawet poczucie wolności: pisząc dla siebie, stajemy się bezstronnym świadkiem i zaczynamy rozumieć więcej. A wszystko dlatego, że myśli symbolicznie- jedna za drugą- opuszczają nasze … Czytaj dalej „Chociaż runął ci świat, wiosna przyjdzie i tak”

Ucichnie w końcu sam z siebie, ponieważ taki już jego charakter

Wciąż wieje, dzisiaj najbardziej w północno-zachodniej części kraju. Wiatr niszczy wszystko co napotka po drodze. Skala zniszczeń (ludzkich tragedii) ogromna... Jego siłę widać też w mieście, strach wychodzić z domu. Dzisiaj mieliśmy jechać do Warszawy ale wyjazd ze względów chorobowych (dzieci) został odwołany, z czego jestem zadowolona (nie z choroby) bo to nie jest dobry … Czytaj dalej Ucichnie w końcu sam z siebie, ponieważ taki już jego charakter

Zamknięte usta a myśli ulatują….

Rocznica bloga..... Zapisywanie przemyśleń i emocji, które towarzyszą nam w życiu. .Po co to? Na co to? Dla mnie to rodzaj "terapii", bo pomaga uporządkować chaos, który nas otacza, uspokoić emocje, pobyć samej ze sobą, trochę pogłówkować oraz .... zaobserwować zmiany jakie zachodzą we mnie, bo zachodzą. 🙂 Pisanie tutaj to niekiedy „walka” z lenistwem … Czytaj dalej Zamknięte usta a myśli ulatują….

Minister do mnie napisał

On mi ( i wiem że nie tylko mnie) dziękuje. Co za kurtuazja, doprawdy jestem...w - kurzona! Suweren potrafi o siebie zadbać ale nie wszystko może, i chciałby wsparcia i opieki ministra i jego rządu, bo oni są do tego powołani, bo żyją z naszych podatków . A tymczasem (dziś)16 878 nowych ZAREJESTROWANYCH przypadków koronawirusa, … Czytaj dalej Minister do mnie napisał