Listopad taki już jest…. listopadowy po prostu :)

Listopad właśnie zmienił swoje oblicze, teraz przybrał właściwą sobie twarz....Zrobił się szary, niemrawy, mokry i zimny. Wyciągnęłam już zimową kurtkę i rękawiczki. Zlikwidowałam też swój - wciąż kwitnący - balkonowy ogródek. Otulić jeszcze muszę kilka doniczek. bo podobno mróz się skrada ..... Po minionym weekendzie zostały resztki ciasta i wspomnienia. Fajnie jest pobyć z ludźmi, … Czytaj dalej Listopad taki już jest…. listopadowy po prostu 🙂

Cmentarze …. pamięć zaklęta w kamieniu

Podczas moich podróży - tych małych i dużych - lubię odwiedzać cmentarze. Ktoś powiedział, że...” nieszczęśliwi lubią cmentarze”, z czym absolutnie się nie zgadzam. 🙂 Lubię je.... w tych miejscach w fantastyczny sposób historia i kultura łączą się z naturą. Kryją fascynujące pamiątki z dawnych dziejów, architektoniczne cuda, ślady dawnych tradycji i kultur. Często są … Czytaj dalej Cmentarze …. pamięć zaklęta w kamieniu

Zadowolenie to stan stabilny… niesie za sobą spokój ducha

Postanowiłam ustanowić sobie swój prywatny, jesienny „długi weekend”, który to zaczął się w miniony piątek i potrwa pewnie do niedzieli. A może i dłużej, czemu nie? 🙂 Dlaczego „Długi weekend”? Bo taki kojarzy się nam z planowaniem czasu na obowiązkowy relaks, wyjazdy, przyjemności i wypoczynek, żadne tam siedzenie w domu 🙂 ..... więc go sobie … Czytaj dalej Zadowolenie to stan stabilny… niesie za sobą spokój ducha

Dobrze jest mieć dokąd wracać…

Podróże to sposób na rozwój, zdobywanie wiedzy o świecie, naukę, poszerzanie swoich horyzontów myślowych, to rozrywka, cudowne chwile, przygody i niezapomniane wrażenia, które zostają z nami na zawsze. Świat jest zbyt wielki i wspaniały, aby pozostawać wciąż w jednym miejscu.... ale jest też tak, że Dom może zastąpić cały świat a świat nie zastąpi domu.... … Czytaj dalej Dobrze jest mieć dokąd wracać…

„Zostanie tyle gór ile udźwignąłem na plecach” ….. chyba raczej ile mam w nogach :)

Są takie miejsca w Bieszczadach, które ponownie przejęła Natura, które kryją wiele tajemnic i nieopowiedzianych historii. Gdzie czas zatrzymał się wiele lat temu, a bolesną historię pamiętają jedynie wielowiekowe pokrzywione drzewa, które były świadkami radości, uśmiechów, ale też łez i rozpaczy. Które pamiętają tętniące życiem bieszczadzkie szlaki i wsie, ale też moment, gdy wszystko się … Czytaj dalej „Zostanie tyle gór ile udźwignąłem na plecach” ….. chyba raczej ile mam w nogach 🙂

Prezent w maleńkim pudełku z wielobarwnymi wstążkami

A każda "wstążka" piękna i znaczyła co innego.... Z okazji naszej rocznicy ślubu dostaliśmy od Dzieci niezwykły prezent - tydzień w Bieszczadach. Nie sadziłam, że tak szybko tam wrócę, byłam tam zaledwie 1,5 roku temu! .... Najpiękniejsza, największa „wstążka” prezentu to Bieszczady ale druga też była niezwykła – nasze miejsce zamieszkania. A miejsce to jest … Czytaj dalej Prezent w maleńkim pudełku z wielobarwnymi wstążkami

Tréma…w sobotę wieczorem

Wczorajszy wieczór spędziłam z Przyjaciółmi w ...warszawskim klubie (klubokawiarni) Tréma, pojechaliśmy z okazji koncertu Ich córki. Jest to niewielki lokal, usytuowany w samym centrum stolicy, z minimalistycznym, gustownym wystrojem – miłośnicy designu docenią na pewno dobór kolorów i materiałów - w którym nie tylko można zjeść pyszne śniadania w stylu francuskim, napić się pysznej kawy … Czytaj dalej Tréma…w sobotę wieczorem

Niekończąca się majówka

Maj zawsze ma tyle piękna, kolorów i zapachów, jest w stanie mi przyćmić nieszczęścia tego świata, daje tyle nowego, wzbudza nadzieje, przez co i życie staje się łatwiejsze. Trudno uwierzyć, że ten sam maj jest w Mariupolu - „drzewa kwitną… łzy płyną a dusza płacze”. 😦 Ani się obejrzałam jak szybko minęło dziewięć majowych dni. … Czytaj dalej Niekończąca się majówka

Poczułam zapach morza … i nieba :)

Dzisiejsza środa jest jak poniedziałek 🙂 , wszystko mi się myli, a to dlatego, że moje święta skończyły się wczoraj..... Wyjechałam - uciekłam - na parę dni w inny świat, świat bez przedświątecznego zamieszania, obowiązków kulinarnych i zastawionych stołów, „przymusowych” śniadań i obiadków itp. Tradycja polskich stołów wielkanocnych jest wciąż „ na bogato”, a ja … Czytaj dalej Poczułam zapach morza … i nieba 🙂

Dlaczego Piotrków jest Trybunalski i …fotograficzny? :)

Trybunalski. gdyż jest kolebką polskiego parlamentaryzmu. Zanim Zygmunt III Waza przeniósł siedzibę królewską z Krakowa do Warszawy, to w Piotrkowie zbierał się sejm, tutaj wybierano królów. Przez ponad 200 lat Piotrków był też siedzibą Trybunału, najwyższego sądu w Koronie - stąd nazwa. Fotograficzny... bo to kiedyś było wielokulturowe miasto i posiada różnorodność wspaniałych zabytków architektury, … Czytaj dalej Dlaczego Piotrków jest Trybunalski i …fotograficzny? 🙂