Prawdziwie letni weekend

Lato przyszło...nareszcie. Przysiadło na kopkach siana, dmucha skwarem i czerwieni się... To jego czas, więc niech się panoszy, niech się wywyższa nad innymi porami roku, czaruje, słońcu nie pozwala odetchnąć a każdą duszę zmusza do szczęścia. Niezależnie jak spędzamy letnie dni, one mają własną atmosferę. Relaks, wypoczynek, wyjazdy, spotkania i... radość stają się symbolami tego … Czytaj dalej Prawdziwie letni weekend

„Świętujmy Wielkanoc, bo to świętowanie jest w nas”

Jest jakaś siła w tym wiosennym świętowaniu, w odrodzeniu ...i w rodzeniu. Żyjemy w świecie symboli a święta Wielkanocne mają ich całą masę, które to symbole skłaniają do refleksji... do skupiania uwagi na wewnętrznych przeżyciach. Oczywiście, że można ( a nawet trzeba) sobie rozmyślać nad swoim życiem i jego sensem każdego dnia, nie tylko od … Czytaj dalej „Świętujmy Wielkanoc, bo to świętowanie jest w nas”

Natura zawsze działa w najprostszy sposób

Dzisiaj nad ranem przez teren województwa łódzkiego ( i nie tylko) przeszedł niezwykle rzadki i groźny front atmosferyczny. Lało, grzmiało a przede wszystkim strasznie wiało ( nie słyszałam tego - smacznie spałam). Podmuchy wiatru dochodziły nawet do 120 km/h, -przechodziły trąby powietrzne, więc można sobie wyobrazić wyrządzone szkody. Niestety ucierpiał też nasz wiejski Stary Dom. … Czytaj dalej Natura zawsze działa w najprostszy sposób

Święto nakazane *

Oto nasz kalendarz, jestem w nim Styczniem 🙂 Wczoraj zamawiając wizytę do mojego fryzjera pani powiedziała, że wolny termin jest po „długim weekendzie”. Dopiero? - zapytałam z dużym przerażeniem, bo pomyślałam o jakimś odległym majowym a nawet czerwcowym terminie (bo te miesiące kojarzą mi się z długimi weekendami) a pani odpowiedziała - może być poniedziałek, … Czytaj dalej Święto nakazane *

Największe tegoroczne święto urodzinowe się skończyło

I jak to po imprezie bywa, został bałagan, resztki ze stołu (u niektórych ich nadmiar ) i ... znużenie, zmęczenie a może nawet "kac" Może nie było idealnie, bo zawsze coś będzie nie tak.... bo plama na obrusie, bo ciasto krzywe, ryba nie słona, bo poinsecja zakończyła swój żywot na dwa dni przed Wigilią a … Czytaj dalej Największe tegoroczne święto urodzinowe się skończyło

Anioły uchylają nieba, by myśli przyniosły nadzieję

Siedzę wpatrzona w choinkę i wysyłam swoje myśli......Chciałabym zobaczyć świat, który podaje rękę, a nie depcze, uwierzyć znów w człowieka - który dźwiga, a nie odwraca wzrok, dostrzec relacje, które budują a nie niszczą.... Człowieka, który uśmiecha się a nie nienawidzi..... Może to jeszcze kiedyś zobaczę, trzeba wierzyć..... Za chwilę Święta. Z tej okazji życzę … Czytaj dalej Anioły uchylają nieba, by myśli przyniosły nadzieję

„Spierniczyłam” sobie dzień

Głównie tą jego jasną część 🙂 .... A chodzi o pierniki, zrobiłam już ich dostateczną ilość (a może nawet i więcej !) a wczoraj, „urodził” mi się pomysł, by zrobić jeszcze „złote pierniki”, które są nie tylko bardzo smaczne ( zawierają sporo mąki migdałowej) ale i efektowne wielce, po prostu piękne. 🙂 Robiłam je już … Czytaj dalej „Spierniczyłam” sobie dzień

ho ho ho ….być Świętym Mikołajem, nie trzeba wskakiwać w czerwony kostium.

Przyszedł, jak co roku o tej porze …. No tak, tylko dlaczego miałby nie przyjść? Buty przecież były wypastowane, ustawione równo... Zabawne, im starsza jestem, tym bardziej wierzę w Mikołaja, teraz może dlatego, że dobrze jest pożyć trochę złudzeniami, wspomnieniami, by życie stało się znośniejsze? Może czekam, że od Niego w prezencie dostanę garść obiecanek, … Czytaj dalej ho ho ho ….być Świętym Mikołajem, nie trzeba wskakiwać w czerwony kostium.

„Adwent Polski”

Powoli podnosi się kurtyna świąteczna. Zaczynamy realizować „spektakl”, na podstawie własnego scenariusza, którego struktura - jakby nie było - jest podporządkowana pewnym konwencjom.....niestety coraz bardziej skupionych na tym co małe, co nie istotne....Tak już jest. Według badań ponad 70% Polakom przeszkadza komercjalizacja Świąt Bożego Narodzenia, w co mi trudno uwierzyć, obserwując coroczną „zawieruchę” świąteczną w … Czytaj dalej „Adwent Polski”

Znak z Nieba czy na Niebie ?

Ciemny, listopadowy poranek, niebo w grubych chmurach, z których w postaci długich, szarych łodyg uwalnia się deszcz i miarowo stuka w parapet, sklejając oczy (deszcz to najlepsza kołysanka)…. Nagle pojaśniało , wyjrzało słońce na małą chwilę. Oświetliło chmury, które przybrały jeszcze ciemniejszą, szarą barwę i błyskawicznie namalowało na nich tęczę. Na widok tęczy chyba każdy … Czytaj dalej Znak z Nieba czy na Niebie ?