„Pamiętaj, że wszystko układa się pomyślnie a jeśli nie jest pomyślnie….to znaczy, że jeszcze się układa”

Wróciłam po tygodniu z „innego świata” i znów się układam bo: inna pora wstawania i inna chodzenia spać, inna kawa, inny krajobraz za oknem i inny park, inne wyzwania, zmartwienia i inne radości. Wracam do swojego domu, gdzie wszystko jest tak dobrze znajome ale jednak zawsze potrzebuję trochę czasu by się przestawić, by wkręcić się w jego rytm.

Październik na finiszu, cały był w złotej jesieni pachnącej dojrzałością, latającymi w słońcu pajęczynami, nostalgią w kaskadzie kolorowych liści i pogodną zadumą…. „Każdego roku jest tak samo, a wzroku nie można oderwać od tej przemiany. Wciąż nadchodzi i wciąż jest tak, jakby przyszła pierwszy raz”/A.Stasiuk/…..To był dobry dla mnie czas, zostawił mi wspomnienia, które …ogrzewają od środka i będą przypominać o tym, że szczęście istnieje. 🙂

Szarlotka o tej porze roku smakuje jakby była z … rajskich jabłuszek 🙂
Every time is a good time for a pie. 🙂

Dzisiejszej nocy przestawiliśmy zegarki (same się przestawiły 🙂 ) na czas zimowy. Następuje pora krótkich dni (podobno do zmiany czasu znacznie przyczynił się Benjamin Franklin, który wymyślił, że na zmianie czasu można zaoszczędzić ). Cofamy czas o godzinę ….ja chciałabym o 7 lat, wtedy jeszcze wszystko było

normalne (a ja młodsza)…

Dzisiejszy wieczór będzie z duchami…. Hokus Pokus nabierze swej mocy 🙂

Nocą magia zyskuje na sile, czary samoistnie się uprawdopodobniają. Noc. Nocą wszyscy dziecinniejemy, to czas uproszczeń, myśli wówczas odmawiają podążania krętymi ścieżkami logiki dorosłych, wolą linie proste, drogę na skróty, która częstokroć wymaga wyburzenia fundamentów tejże logiki, jeśli zawadzają. Co z tego, że duchów nie ma, skoro są” 🙂
To są dobre duszki … i słodkie

Cholera wie, czy duchy istnieją, ale na wszelki wypadek lepiej się ich bać 🙂 🙂 🙂 …. Na pewno szklaneczka whisky lub kieliszek (dwa, trzy 🙂 ) domowej nalewki nie tylko dodadzą odwagi ale też umilą ten jesienny – długi już – wieczór.

Za chwilę listopad, który zaczyna się w Polsce zawsze tak samo: podróżami cmentarnymi i …. refleksjami eschatologicznymi, wspomnieniami. Ale zaraz…. Czy aby na pewno refleksjami? Czy może konkursem na największy znicz i sztuczny bukiet, który obciąży Planetę dodatkowym plastikiem, tonami plastiku? Zmarłym to niepotrzebne… wiadomo, że najbliższym zawsze chcemy podarować wyłącznie to, co najlepsze. Podarujmy im… PAMIĘĆ.

Czytam: „Bóg pali cygara ” Anna Bojarska

Reklama

9 myśli na temat “„Pamiętaj, że wszystko układa się pomyślnie a jeśli nie jest pomyślnie….to znaczy, że jeszcze się układa”

  1. U Ciebie słodko i w kolorach jesieni 😍
    W tym roku nie mam nic co mogło by się kojarzyć z duchami 🎃 nawet dzieciom drzwi nie otwieram bo nie mam cukierków 🙊 dobrze, że jajkami drzwi nie obrzucają 🤭
    Ciepło jeszcze jest, dalie kwitną nadal. Nie to co kiedyś na 1 listopada…
    Pozdrawiam 👻

    Polubione przez 1 osoba

    1. U nas dzieci nie chodzą … dom w tym roku w dyniach , bo co i rusz dostaje je od Przyjaciół. Niektóre ( teraz już wiem) nadają się tylko do dekoracji, maja tak gruba skórę , że porąbać ich się nie da 🙂 :))…Pogoda wciąż piękna -właśnie wróciliśmy z wieczornego spaceru po jednym z łódzkich cmentarzy – temp. +16 st. bezwietrznie , miło 🙂 . Na balkonie też wciąż mam kwiaty i zioła, szkoda je likwidować….no taki teraz mamy klimat …uściski 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  2. U mnie pierwszy raz bez dyni. Jakoś tak wyszło, że nie wyszło 🙂
    Na dworze cieplutko, z czego bardzo się cieszę, ale w domu jakiś zarazek pomieszkuje i delikatnie uprzykrza nam życie.
    A cmentarze…znam bardzo dobrze, jestem stałą bywalczynią.

    Polubienie

    1. Te zarazki są teraz zmutowane i wredne jakieś-wiem coś o nich . Zdrowia życzę , dbaj o siebie i korzystaj z tej cudnej aury póki nie pokarze się ta brzydsza twarz jesieni , a na pewno się pokarze…A dyniami wciąż jestem zasypywana 🙂 🙂 🙂 …pozdrawiam

      Polubienie

  3. Od lat już nie żyję w …eschatologicznych polskich klimatach;-) I przyznam – czasami mi tego dziwnie brakuje. Ale może dlatego, że łączy się z tym, co jakoś utożsamiam właśnie z utraconą ojczyzną, nie wiem;-) Pozdrowienia

    Polubione przez 1 osoba

    1. Myślę, że ta nostalgia pojawia się u Ciebie nie tylko za krajem, ale i za czymś, co utrwaliło się w twojej pamięci, za jakimś innym pięknym okresem w życiu np.dzieciństwem, bądź po prostu za tym co przeminęło. 🙂 Teraz może ona bardziej „szeleszczy” ? Znalazłeś się w nowym miejscu, w którym piszesz nowy rozdział życia . To jest wyzwanie – nie tylko logistyczne. Zmienia się całe otoczenie, stajesz do „walki” o ciekawszą, lepszą przyszłość ale przezwyciężenie przeszkód, przyzwyczajeń w nowej rzeczywistości, zdecydowanie nie jest życiowym pójściem na łatwiznę…..No i z wiekiem stajemy się bardziej sentymentalni. 🙂
      A jeśli chodzi o to jutrzejsze święto to ja go nigdy nie lubiłam….bo jakoś trudno mi się pogodzić z tym, że ludzie bardziej „czczą”, honorują umarłych niż ludzi żywych. Święto zmarłych czyli święto śmierci? 😦 ….Ten dzień-jeśli musi taki być- nazwałabym Dniem Pamięci w szerokim rozumieniu, i jeszcze chciałabym by nastąpiła ekologiczna moda cmentarna 🙂 … uściski Ceramiku

      Polubienie

  4. „Bóg pali cygara” – czyli zaczynam komentować Twój wpis, który wręcz mnie urzekł, od końca. Jest taka kreskówka – nie pamiętam nazwy- gdzie pojawia się wielki szef, zawsze od pasa w dół, nie widać nigdy jego twarzy i on właśnie palił bodajże cygara. Czy to nie pora nocna sprawia, że dorosła logika ustępuje dziecięcemu wyobrażeniu kreskówkowego Stwórcy?
    Ale przecież już prawie południe!
    Plastik – be. Szarlotka też mi gdzieś umknęła, a wczoraj miałem okazję.
    Najbardziej spodobał mi się drugi akapit.
    Pozdrawiam! 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. W każdym z nas drzemie dziecko i powinniśmy je pielęgnować, to wrażliwa część naszej osobowości, którą często ukrywamy. Ono ma odwagę gonić własne marzenia, wizje i nie godzi się na istniejące rozwiązania, schematy czy stereotypy…. Stwórca z Twojej kreskówki siedzący na „niebieskim tronie” z Bolivar Royal Coronas. czemu nie ? 🙂 Odbrązowić (pokazać inaczej) jego wizerunek….to nie grzech. Chyba spodobałby mi się ta kreskówka. Co do książki to jeszcze nie wiem jakie palił cygara i w jakich okolicznościach 🙂 (odłożyłam książkę na chwilę)….Dzięki za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.